Minister Zdrowia podał informację o śmierci Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska, który został dżgnięty nożem w trakcie wczorajszego koncertu na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Mimo długiej walki o życie, lekarzom nie udało się uratować Pawła Adamowicza. Prezydent Gdańska zmarł w szpitalu po ataku nozownika. Miał 53 lata.


Przypomnijmy, że do ataku doszło podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy na scenie. Tuż przed Światełkiem do nieba na scenę wbiegł 27-letni mężczyzna. Na oczach tłumu dźgnął nożem prezydenta i zaczął krzyczeć do mikrofonu, że pawłowicz zginął przez to, że ten siedział w więzieniu i był torturowany przez PO mimo tego, że był niewinny.


Rannego Pawła Adamowicza reanimowano, lekarzom udało się przywrócić czynność serca. Prezydent Gdańska trafił natychmiast na stół operacyjny. Po pięciu godzinach lekarze poinformowali o tym, że przeżył on operację jednak jego stan nadal był bardzo poważny. Paweł Adamowicz zmarł wskutek obrażeń wielonarządowych



Paweł Adamowicz był prezydentem stolicy Pomorza od 21 lat. Ostatnie wybory samorządowe wygrał w drugiej turze z kandydatem PiS Kacprem Płażyńskim. Adamowicz po raz pierwszy startował w nich bez poparcia PO, z list własnego komitetu Wszystko dla Gdańska.

Urząd miasta

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w Polityce Prywatności. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!